W sektorze motoryzacyjnym fuzje i przejęcia nie są niczym nowym

74W sektorze motoryzacyjnym fuzje i przejęcia nie są niczym nowym, wręcz przeciwnie wciąż słychać o pojawieniu się inwestorów lub firm, jakie są gotowe wesprzeć inne w ich dotychczasowym względnie dalszym działaniu. Oczywiście do największych fuzji dochodzi najczęściej w czasach zastoju, kryzysu i stagnacji co zresztą mieliśmy okazję widzieć w ostatnich latach. Pewnie, że fuzja to nic innego jak przejęcie słabszej marki lub firmy przez silniejszą, przy jednoczesnej możliwości dalszego działania pod oddzielnymi szyldami, przykładem może być Nissan jaki uratował przed upadkiem Mitsubishi. Przejęcie to wciągnięcie firmy w ramach działającego koncernu motoryzacyjnego, zrzeszenie go pod jednym sztandarem oraz co ma niestety niekiedy miejsce wręcz całkowity koniec takiej niewielkiej firmy. Dosyć często większe koncerny, marki czy firmy poprzez przejęcie dużo mniejszej starają się ograniczyć jej rozwój i przejąć najbardziej atrakcyjne oraz ciekawe projekty nijako na własność, dlatego warto odróżniać niekiedy fuzję od przejęcia.